To jest mój dom weekendowy i wakacyjny, czyli wiatrak z willą i basenem bez krawędzi.

Pomieszczenie techniczne znajduje się stosunkowo daleko od basenu, a jedyną automatyką jest timer sterujący silnikiem filtracji wody. Do wszystkiego innego musiałem chodzić do domu technicznego, aby obsługiwać światła, osłonę lub silnik basenu. W domu i w wiatraku mam kilka urządzeń Shelly takich jak czujniki pożaru, przekaźniki do sterowania oświetleniem, osuszaczami oraz czujniki temperatury i wilgotności, które służą do uruchamiania niektórych scenariuszy obsługujących ogrzewanie i osuszacze.
Tworzę coraz bardziej złożone systemy automatyzacji z podstawowymi czujnikami podłączonymi do modułów Shelly, aby zapobiegać problemom, które z czasem wykryłem zarówno przy basenie, jak i w domu. Pierwszy z nich dotyczy na przykład okna w wiatraku od strony południowej. Gdy wieją silne południowe wiatry, okno otwierało się już więcej niż raz, ponieważ ma delikatny i bardzo stary zamek. W tym celu zainstalowałem czujnik Shelly BLU Door Window który powiadamia mnie za każdym razem, gdy okno się otwiera, a w takich przypadkach podejmuję odpowiednie działanie, czyli jadę do domu i je zamykam.

Na szczycie wiatraka mam zwykłą pułapkę na szczury, w której zainstalowałem kontaktron, aktywowany za każdym razem, gdy pułapka zamyka się po wejściu szczura. Ten kontaktron uruchamia moduł Shelly, który wysyła mi powiadomienie, że szczur został złapany. Zwykła pułapka na szczury została przekształcona w pułapkę IoT!

Aby włączać i wyłączać światła, otwierać i zamykać osłonę albo uruchamiać i zatrzymywać silnik przy basenie, musiałem wcześniej chodzić do domu technicznego, co wcale nie było wygodne. Dlatego zainstalowałem kilka modułów Shelly podłączonych do panelu sterowania basenem.

W domu, dzięki Shelly Plus i4, mam scenariusze do włączania i wyłączania świateł, otwierania i zamykania osłony, a nawet włączania i wyłączania silnika filtra basenu. Mogę to robić zdalnie przez telefon albo tym przełącznikiem w domu.

Ponieważ basen jest basenem bez krawędzi, woda przelewa się do rynny. Ponieważ mam wiele drzew, w rynnie często znajdują się liście, a odpływ do zbiornika kompensacyjnego często zatykał się liśćmi, przez co poziom wody w rynnie podnosił się do momentu przelania, co mogłoby opróżnić basen, jeśli nie wyłączyłbym silnika albo nie wyczyścił rynny. W tym celu zainstalowałem w rynnie pływak, który aktywuje moduł Shelly w domu technicznym, a ten z kolei zatrzymuje silnik basenu, wstrzymując cyrkulację wody i powiadamiając mnie.
W zbiorniku kompensacyjnym zainstalowałem kilka zabezpieczeń związanych z poziomem wody: pływak switch na górze zbiornika, przed rurą przelewową, zapobiega awarii zaworu zwrotnego i napełnianiu zbiornika wodą z basenu, co prowadziłoby do utraty wody z basenu. Latem, gdy woda w basenie paruje, poziom w zbiorniku kompensacyjnym spada. Drugi pływak steruje dwoma elektrozaworami, które napełniają zbiornik. Jeśli z jakiegoś powodu to się nie powiedzie i poziom spadnie do minimum, trzeci pływak całkowicie zatrzyma silnik basenu.
Zainstalowałem też sondę temperatury, aby znać temperaturę wody.

W domu technicznym zainstalowałem pojemnościowy czujnik poziomu w zbiorniku PH, który pozwala mi wiedzieć, czy nadal jest wystarczająco dużo płynu, aby skorygować pH basenu.
Dodatkowo mam bardziej standardowe scenariusze do sterowania oświetleniem zewnętrznym i wewnętrznym, ogrzewaniem oraz osuszaczami. Mam dwa moduły Shelly Pro EM50, jeden podłączony do paneli słonecznych i zużycia domowego. Gdy produkcja przewyższa zużycie, włączam osuszacze, wykorzystując całą wytworzoną energię. Mam też Shelly RGBW2 którym steruję czterema elektrozaworami dla czterech sektorów nawadniania.

Dzięki modułom Shelly mam pod kontrolą wszystkie możliwe awarie, a także wszystkie możliwe sterowania basenem i domem, które da się wykonywać zdalnie, bez konieczności wychodzenia na zewnątrz. Dzięki temu mogę być spokojny nawet wtedy, gdy jestem daleko od domu, gdziekolwiek na świecie!
Shelly Pro EM-50
Shelly RGBW2